zapraszamy do sklepu wasserman.pl
aukcjeCiekawostki technologiczneZ sieci

Zakupy w internecie to dla nas dzisiaj codzienność. Konkurencja wśród sprzedawców jest ogromna, a przez to oferują oni coraz ciekawsze metody sprzedaży. Aukcje nie są co prawda niczym nowym, jednak postanowiliśmy, że dziś opowiemy krótko o tym, dlaczego kupowanie na nich jest siebie warte.

Przede wszystkim na aukcjach można zdobyć świetne rzeczy po niższych cenach. Tablet tańszy o połowę, kilka złotych za antenę czy zestaw drogich zwykle narzędzi? To możliwe :) Takie okazje nie zdarzają się często, dlatego warto być czujnym i na nie polować.

wasserman - blog (1)

Zakupy przez internet są przede wszystkim wyjątkowo wygodne – kilka kliknięć sprawia, że nabywamy produkt bez wychodzenia z domu. W dzisiejszym, niezwykle zapracowanym świecie czas to prawdziwa wartość. Szkoda go tracić w kolejkach sklepowych.

wasserman - blog

Kupowanie na aukcjach to także dreszczyk emocji! Zwłaszcza, gdy zależy nam na jakimś produkcie i musimy o niego zawalczyć. Taki sposób kupowania wymaga sporo skupienia j zręczności, zwłaszcza w ostatnich chwilach, kiedy to walka jest wyjątkowo zażarta.

Z sieci

One Plus ONE chiński producent smartphone po blisko roku rozszerza sprzedaż o 16 europejskich krajów. Po premierze 9 marca w Warszawie, w którym brał udział sam założyciel Carl Pei został zaprezentowany model sprzedaży telefonów w Polsce.

16_country

Od dzisiaj OnePlus One będzie sprzedawany w modelu wysyłkowym, a telefon będzie dostępny w wielu nowych krajach, takich jak Bułgaria, Chorwacja, Cypr, Czechy, Estonia, Grecja, Węgry, Irlandia, Łotwa, Litwa, Luxemburg, Malta, Polska, Rumunia, Słowacja i Słowenia. Dostępne będą dwie wersje – smartphone wersji Silk White 16 GB oraz model Sandstone Black o pojemności 64 GB. Telefon będzie można kupić w czasie wolnej sprzedaży w każdy wtorek oraz na zaproszenie. Klienci będą mogli liczyć na polską gwarancję oraz gamę akcesoriów do smartphone.

Patrząc na rozwój technologiczny i polskie realia OnePlus One nie jest już szczególnie atrakcyjną opcją jak jeszcze pół roku temu. Smartphone może rywalizować z Samsung Galaxy S5, HTC One M8 czy Xperią Z3, ale do nowej generacji smartphonów iPhone 6 czy Samsung Galaxy S6 jeszcze im trochę daleko. Pozostaje nam czekać na model OnePlus drugiej generacji. Pytanie czy będzie konkurencyjny? Producent jeszcze nic nie zdradza – musimy jeszcze chwilę poczekać…

Z sieci

Zaostrzenie stosunków Rosji z Zachodem może całkowicie zmienić strukturę rosyjskiego rynku internetowego – ostrzega we wtorek „Kommiersant”, informując, że władze przygotowują rozwiązania, zmierzające do zaostrzenia kontroli nad dostawcami usług internetowych. We wtorek wyższa izba parlamentu Rosji przyjęła ustawę ograniczającą wolność blogerów.

Gazeta twierdzi, powołując się na informatorów z branży, że chodzi o filtrowanie treści na wszystkich poziomach sieci transmisji danych, zakaz lokowania zagranicą serwerów DNS z domenami .ru i (cyrylicą) .rf. Serwery DNS (ang. Domain Name System, czyli system nazw domenowych) umożliwiają zmianę zrozumiałych dla człowieka adresów internetowych na numeryczne adresy IP.

 

Będzie drożej

Według „Kommiersanta” przygotowywany jest też zakaz łączenia lokalnych i regionalnych sieci transmisji danych z sieciami zagranicznymi. Eksperci i dostawcy usług internetowych obawiają się, że państwo otrzyma dzięki temu nieograniczone możliwości cenzurowania internetu – wskazuje gazeta i dodaje, że dla rosyjskich internautów będzie to oznaczało wzrost opłat i pogorszenie jakości dostępu do internetu.

„Kommiersant” dowiaduje się, że propozycje uregulowań prawnych w sferze infrastruktury telekomunikacyjnej przygotowuje grupa robocza przy administracji prezydenta Federacji Rosyjskiej.

 

Przygotowywane rozwiązania zakładają m.in. przymusowe wprowadzenie w Rosji trzech poziomów sieci transmisji danych: lokalnego, regionalnego i ogólnorosyjskiego. Proponuje się też zakaz łączenia sieci lokalnych i regionalnych z sieciami zagranicznymi. Cały przepływ danych z i do operatorów lokalnych i regionalnych miałby być realizowany tylko przez sieć operatorów ogólnorosyjskich.

 

Zaawansowana inwigilacja

Na wszystkich poziomach wszystkich sieci miałoby być wprowadzone filtrowanie treści. „Kommiersant” przytacza opinię przedstawiciela jednego z dostawców usług internetowych, który podkreśla, że filtrowanie treści i hierarchizacja sieci może doprowadzić do wypadnięcia z rynku małych firm i operatorów zagranicznych.

Ów przedstawiciel nie wyklucza, że może chodzić o ograniczenie dostępu do treści w jakimś konkretnym języku, np. angielskim, co – jego zdaniem – byłoby sprzeczne z zapisanym w konstytucji Rosji prawem swobodnego dostępu do informacji.

Wskazuje też, że wprowadzenie hierarchizacji sieci wymagałoby całkowitej przebudowy architektury sieci w kraju, co wiązałoby się z dodatkowymi kosztami dla wszystkich operatorów. Kosztowne byłoby też obligatoryjne umieszczenie serwerów DNS w Rosji. Jego zdaniem zakaz lokowania serwerów z domenami .ru i .rf zagranicą doprowadzi do ustania rejestracji w tych strefach. W razie konfliktu władze miałyby możliwość ograniczania na terenie Rosji dostępu do informacji w internecie.

Informator „Kommiersanta” wskazuje też, że proponowane wprowadzenie państwowych licencji na rejestrację nazw w strefach .ru i .rf i obsługę serwerów DNS w Rosji „w praktyce oznaczałoby odłączenie kraju od internetu”.

Kaganiec na blogerów

Rada Federacji – wyższa izba parlamentu Rosji – przyjęła we wtorek ustawę o blogerach. Po wejściu jej w życie popularni internauci będą musieli spełnić szereg wymogów, m.in. będą musieli sprawdzać wiarygodność relacji, które zamieszczają na swoich blogach.

 

Ustawa wchodzi w skład tzw. pakietu antyterrorystycznego, który reguluje wymianę informacji w internecie. Jak przypomina radio Echo Moskwy, została już skrytykowana przez ekspertów i obrońców praw człowieka, którzy uważają, że ograniczy ona swobodę komunikowania się w internecie.

Ustawa określa jako „blogera” osobę, której stronę w internecie odwiedza ponad 3 tys. użytkowników na dobę. Przewiduje stworzenie rejestru blogerów, który prowadzić będzie Federalna służba ds. nadzoru w sferze łączności, technologii informatycznych i masowego przekazu (Roskomnadzor). Blogerzy będą musieli opublikować tam swoje nazwisko i adres elektroniczny.

 

Duże ograniczenia

Blogerzy nie będą mogli wykorzystywać swojej strony internetowej do działań, za które grozi odpowiedzialność karna, a także do rozpowszechniania informacji będących tajemnicą państwową. Nie będą mogli też jej używać w celu publikowania materiałów wzywających publicznie do działalności terrorystycznej i usprawiedliwiających terroryzm, jak również propagujących pornografię czy przemoc.

Autorzy blogów będą też zobowiązani „do sprawdzania wiarygodności informacji przed jej rozmieszczeniem”. Ustawa nakazuje im także, by nie dopuszczali do rozpowszechnienia informacji o życiu prywatnym obywateli. Blogerów będą ponadto obowiązywać regulacje związane z wyborami i referendami – np. nie będą mogli się zajmować agitacją polityczną w przeddzień głosowania.

 

Nawalny skazany

Rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny został skazany we wtorek na 300 tys. rubli (ok. 6000 euro) grzywny za zniesławienia radnego Aleksieja Lisowienki, którego miał nazwać narkomanem. Nawalny nie przyznał się do winy, a jego obrońca zapowiedział apelację.

Nawalny nie przyznawał się do winy, wskazując na to, że warunki aresztu domowego nie pozwalają mu korzystać z internetu. – Nie korzystam z niego. Do mojego konta na Twitterze ma w istocie dostęp nieograniczona liczba osób – powiedział opozycjonista.

Mimo zastrzeżeń obrony, sąd uznał jako dowód kopię obrazu elektronicznego pokazującego wpis na koncie Nawalnego.

 

 

 

Z sieci

Azjatyckie firmy produkujące elektronikę bardzo szybko nadrabiają braki w wiedzy z zakresu marketingu. Można powiedzieć, że jeśli chodzi o przyciąganie uwagi, to swoich zachodnich kolegów zostawili daleko w tyle. Zobaczcie jedną z najbardziej nietypowych kampanii reklamowych tabletów. Samo urządzenie pełni w niej niestety (?) drugorzędną rolę.

Przedstawionym urządzeniem jest model X3 wyprodukowany przez firmę iFive. Posiada on 10-calowy ekran IPS o rozdzielczości FullHD, a jego sercem jest 4-rdzeniowy procesor Rockchip RK3188.

Bateria posiada pojemność 7400 mAh, a sam tablet ma jedynie 6,9 mm grubości, przy wadze 540 gramów. Okazuje się, reklamowany produkt jest całkiem przyzwoity, nawet bez modelki prezentującej swoje wdzięki.

[1]

e7f99f77c4c8300f90e6a4bf5a18fecc

Z sieci

Wreszcie ktoś to przebadał! Czy Wy też tak macie, że kiedy przeciskacie się wzdłuż półek w supermarkecie, zaczyna Wam bić mocniej serce i robi Wam się gorąco? To kortyzol, hormon stresu, tak reaguje na nacierający zewsząd tłum.

Długie poszukiwanie miejsca na parkingu, sypiące się na głowę nachalne zdobienia świąteczne, kakofonia dźwięków, na którą składają się rozmaite melodie wylewające się ze sklepów, a na dokładkę sprzedawcy ogłaszający pełnym głosem swoje promocje przez mikrofon… A do tego konieczność unikania zderzeń z innymi ludźmi i utorowania sobie drogi z potrzasku. Oto nasza rzeczywistość przedświąteczna w przeciętnym centrum handlowym.

Nic dziwnego, że budzi w nas frustrację. Dr David Lewis, psycholog z brytyjskiego MindLab International, doszedł do wniosku, że gorączka przedświątecznych zakupów wywołuje w nas pierwotny lęk odziedziczony po naszych przodkach. Stłoczenie w miejscu, z którego trudno się wydostać, oznaczało dla nich zagrożenie dla życia i uruchamiało mechanizm przetrwania: „walcz lub uciekaj”. Dlatego my reagujemy na takie sytuacje rosnącym poziomem kortyzolu, który wywołuje agresję lub odruch ucieczki. Skutkiem tego jest podenerwowanie, przyspieszone bicie serca i pocenie się. I właśnie dlatego Crazy Nauka tak nie cierpi przedświątecznych zakupów. Czy Wy też?

Dr Lewis ma kilka rad dla tych spośród Was, których frustrują zakupy. Przede wszystkim trzeba zaopatrzyć się w dokładną listę zakupów (wygodny jest Listonic – mobilna lista zakupów, którą można współdzielić z innymi osobami), no i nie iść do supermarketu na głodniaka, bo wówczas w koszyku znajdą się dziesiątki niepotrzebnych, acz smakowicie wyglądających produktów. Podobnie jest, kiedy na zakupy idziemy niewyspani.

Niezłym rozwiązaniem są też zakupy przez internet. My preferujemy tę opcję :)

sprawdź także inne posty

Jesteś głodny nowości?